MENU
 
O nas
Aktualności
Suczki
Wystawy
Mioty
Kontakt
Linki
Licznik
Dziś5
W miesiącu144
Wszystkie3847
O nas

     Jamniki są w mojej rodzinie z pewnymi przerwami od prawie 40 lat. Zawsze były to jamniki krótkowłose, ale nie posiadające rodowodów. Mojego pierwszego jamnika rodowodowego zakupiłam dopiero w roku 2006, ale zacznijmy od początku.

     Jest rok 1972. Mój tata ogląda film pt: „Orzeł”, w którym występuje jamnik Pirat i wtedy też zaczyna darzyć tę rasę wielką sympatią. W końcu przynosi do domu jamnika, którego nazywa PIRAT. Nie było mnie wtedy jeszcze na świecie, ale z opowiadań wiem, że Piracik miał dość bojowe usposobienie, często wdawał się w bójki z większymi od siebie psami i wychodził z nich zwycięsko. Pirat odszedł do „psiego raju” w roku 1982.

     Po Piracie po domu przez dłuższy czas nie biegał żaden jamnik. Nadszedł jednak rok 1988. W domu mojej babci, ku zdziwieniu wszystkich, pojawił się mały jamniczek. Miałam wtedy jakieś 5 lat i wymyśliłam dla niego imię PINEK. Pinek był wesołym, ufnym jamnikiem, po prostu przyjaciel wszystkich ludzi. To właśnie wtedy rozpoczęła się moja przygoda z jamnikami i miłość do nich, która trwa nadal. Pinek odszedł od nas w roku 2002 w wieku 14 lat.

     Po Pinku nastąpiła dwuletnia przerwa, ale bez jamnika trudno żyć, jak się już raz weszło w jego posiadanie, w związku z tym cała rodzina zaangażowała się w poszukiwania kolejnego jamlaka i to właśnie oni pewnej kwietniowej nocy (ok.3.00) przynieśli w prezencie dla mojego taty małego brązowego szczeniaczka, który otrzymał imię PIKSEL. Piksel to bardzo sympatyczny jamnik, ale przy tym też i straszny łobuz. Ma on na swoim koncie wiele łobuzerskich wyczynów, o których można by mówić wiele, ale to nie czas i miejsce na to.

     Tak dotrwaliśmy do roku 2006, w którym nastąpiła przeprowadzka do nowego domu, wtedy też zapadła decyzja o kupnie kolejnego jamnika. Tym razem suczki, najlepiej czarnej. Szukałam takiej dość długo, ale w końcu się udało i natrafiłam na hodowlę „Basta” p. Doroty Witkowskiej, gdzie w maju przyszła na świat czarna sunia. W ten oto sposób stałam się właścicielką suczki o imieniu MAGIC NIGHT Basta (w domu zwanej PINTA).

     Pintula to bardzo grzeczny i bezkonfliktowy jamnik. Piksel z początku nie był do niej entuzjastycznie nastawiony, ale w końcu się zaprzyjaźnili.
Kupując moją Pintulkę nie planowałam uczestniczenia w psich wystawach, ale ostatecznie za namową cioci pojechałam na pierwszą wystawę i tak to się zaczęło. Pinta zdobyła uprawnienia hodowlane i daje początek domowej hodowli jamników krótkowłosych „z Pirackiego Klanu”, która została zarejestrowana w roku 2008, a nazwa jej nawiązuje do imienia pierwszego jamnika (Pirat), od którego wszystko się zaczęło.

     Zapraszam, więc serdecznie do obejrzenia strony mojej hodowli.


                                                                                     Katarzyna Spychała

 
praca poznań łomża spis branż angielski dla dzieci Lublin angielski dla dzieci Sosnowiec Agencja Reklamowa Kielce